I po XV Nocy Naturystów

XV Noc Naturystów przeszła do historii. Nie byłem osobiście więc nie będę jej oceniał, z różnych opinii wynika, że jak zwykle było fajnie i odmeldowały się 262 osoby. Ja chcę napisać trochę więcej jak do tego wydarzenia odniosły się nasze „lokalne media”…. Z typowych „papierowych gazet” w Łodzi liczą się chyba trzy redakcje: Gazeta Wyborcza, Dziennik Łódzki i Express Ilustrowany, każda z nich podeszła do sprawy troszkę inaczej…
W GW można przeczytać krótką notatkę o tym, że „po protestach Frondy” podczas NN była dodatkowa ochrona, o specjalną pieczę nad impreza poproszona została również łódzka policja. Artykuł okraszony jest 7 zdjęciami patrolu policyjnego na obiekcie. W zasadzie to nie ma się o co przyczepić, żadnego poszukiwania sensacji czy też „klików”.
Dziennik Łódzki pozwolił sobie na odrobinę więcej, króciutka notatka, że NN się odbyłam i że ze względów bezpieczeństwa na miejsce wysłano patrol policji. Całość okraszona 4 praktycznie takimi samymi zdjęciami radiowozu stojącego przez Falą. Niby wszystko OK gdyby nie jeden szczegół: pod artykułem widzimy wiele obiecujący napis: WKRÓTCE WIĘCEJ ZDJĘĆ. Niby nic ale prowokuje do wracania na stronę i czekania „a nuż coś więcej się pojawi”…. Proste i założę się, że skuteczne w zdobywaniu zysków z reklam….
Express Ilustrowany jak zwykle pojechał po bandzie (przypomnę, że całe „zamieszanie z ochroną” spowodowane zostało przez ich poprzedni „popis”), treść artykułu króciutka w zasadzie 3 zdania (dość neutralne w treści) ale za to te zdjęcia…… Cóż z tego, że to zdjęcia z poprzedniej XIV Nocy Naturystów, kto powiedział, że zdjęcia opublikować można tylko raz? Nie dało się zrobić nowych więc wykorzystali stare! Golizna jest, jest? Jak jest golizna to są odwiedziny, są odwiedziny są wpływy z reklam…. itd.
Do tego przykładu bardzo ładnie pasuje zdanie jakie jakiś czas temu usłyszałem od córki moich znajomych (14 lat gimnazjum) n/t zdjęcia profilowego FB jej koleżanki z klasy (wymalowane na wampa dziecko wypina do przodu dość wydekoltowanę „zaliczkę na biust”):

Ciocia! Są cycki, są lajki!

nic dodać nic ująć. Ale podobno takie mamy czasy….